Doktorat? Czemu nie!

Posted: 2 stycznia 2011 in Bajduchy do poduchy, Ze skrzydła do zkontry
Tagi:

Po raz kolejny inspiracja przychodzi z zkontry.pl, chociaż tym razem zasługi można przypisać zarówno twórcom niusów jak i samym komentującym.
Co tam takiego ciekawego można dostrzec ze skrzydła?
Po pierwsze to lubość do wszelkiej maści rankingów, tak już ten świat jest poukładany, że młody samiec gatunku homo sapiens koniecznie musi okazywać otoczeniu, że ma jaja!
I to nie byle jakie ale największe, i co najważniejsze najlepsze!

Sposobów na manifestacje takiego stanu rzeczy jest wiele, jednym z nich jest pokazywanie swojej mądrości  oraz nieomylności poprzez dobrze odstawiona rolę fachowca – przecież jesteśmy debeściakami!
Z samymi rankingami nie mam zamiaru polemizować, to nie wynik sportowy lecz totalnie subiektywna opinia kogoś, kto ma takie a nie inne preferencje, przyczepię się do czego innego – choć na wstępie zastrzegam iż zakładam, że nie było intencja autorów prowokowanie świętej wojny.

Autorzy wiedzieli, że wkładają kij w mrowisko, że zaraz pojawią się cięte riposty, mimo to nie pomyśleli o sposobie na złagodzenie reakcji, bo pewnie ujmą było by dla nich  niestosowanie gradacji miejsc. Pewnie poczuliby się mniej poważnie gdyby odpuściliby sobie te numerki  dla dobra atmosfery, pewnie gdyby nie było tych numerków wyszło by lamersko a to nie przystoi debeściakom.
Jaki problem aby napisać tak:
Naszym subiektywnym zdaniem, na wyróżnienie i uwagę w minionym roku zasłużyło 10-ciu graczy.
I wymieniamy 10-ciu graczy opisując ich dokonania z ostatnich 12-tu miesięcy.

Ale po co? Przecież tak to się okażemy mięczakami, bo prawdziwy posiadacz stalowej zawartości worków mosznowych nie może tak zrobić!

Autorzy rankingów już pokazali, że spokojnie mogą się szczycić stalowymi jajami, pora aby swoje jaja pokazali komentujący. Propozycja rankingu młynów rozbawiła mnie do łez – nasz najlepszy, nie bo nasz!
Dziewczyny nie wiem czy wiecie ale przy każdym szanującym sie młynie jest elewator – moim faworytem jest ten, który znajduję się vis a vis  Targów Kielce 😉

Kolejnym aspektem poprawiania sobie nastoju, dodawania sobie animuszu, windowania swego ego, albo jak kto woli podnoszeniu wartości zawartości swego krocza jest wyróżnianie i wychwalanie pod niebiosa szlachetnych technik dopingowych. Bo prawdziwy kibic (czyt. twardziel o granitowych jajach) to tylko na młynie może być, tylko z pieśnią na ustach, każda inna forma dopingu jest niegodna!
Proponuję co niektórym otwarcie przewodu doktorskiego na temat wyższości jednych form dopingu nad drugimi,  zastanawia mnie tylko, któryś z tych prawdziwych kibiców dorobił się już matury?!

Do k… nędzy wyluzujcie!
Chcecie dołączyć do tych od prawdziwych Polaków, prawdziwych patriotów, prawdziwych katolików, …?

Reklamy
Komentarze
  1. z10m3k pisze:

    I tak najlepsze są napinki ziomków z Kielc i Płocka. Zawsze ktoś mądry musi zacząć. Mnie akurat to nie dotyczy, bo Vive Kielce i Wisłę oglądam jedynie w TV, ale czas po prostu żal czytać ciągle, a Vive to *****, a Płock to ***** bo dostali od MMTS w półfinale.

    • flankersky pisze:

      To nie jest tylko kwestia animozji między kibicami rywalizujących drużyn, to jeszcze jestem w stanie zrozumieć – oczywiście w pewnym zakresie i „przejawie” – ale dyskredytowanie kibica tej samej drużyny tylko dlatego, że ma inny ogląd na doping to już patologia.
      No cóż, ale analogiczna patologią wybrukowane jest nasze życie codzienne – zwłaszcza to polityczne 😦

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s