Styl, finezja a może adrenalina? (suplement)

Posted: 18 stycznia 2011 in Bajduchy do poduchy, Ze skrzydła do zkontry

Już trzy mecze turnieju o czempionat w światowym handballu za nami, a tutaj ani jednego wpisu poświęconego wyczynom naszej drużyny – czyżby grzech niewybaczalny? Może jednak tak?
Mecze odbywają się w wieczorową porą, po meczu i paru browarach raczej człek myśli o spaniu a nie pisania, tematu nie ułatwiają też poranne obowiązki i zajęcia codzienne. Ale dość tłumaczenia się.

Nie mam najmniejszego zamiaru, analizować a tym bardziej oceniać gry drużyny, śmiało mogę przyznać, że wbrew narodowej tradycji nie będę się silił na eksperta, bo najnormalniej w świecie nim nie jestem. Za to, ze stoickim spokojem mogę skomentować sytuację masowego wysypu specjalistów od szczypiorniaka posługujących się w bezkresie sieci moim językiem ojczystym 🙂

Nie sądziłem (;)), że Polsce mamy tylu wybitnych, ekspertów i szkoleniowców od szczypiorniaka, i to przynajmniej o dwie klasy lepszych od Bogdana Wenty, no po prostu serce rośnie a na usta ciśnie się radosny paw.
Tych niezapomnianych wrażeń dostarcza mi  – jakże by inaczej – portal zkontry.pl, co mecz to wnikliwa analiza gry poszczególnych zawodników i całej drużyny, panowie „redaktorzy” dumnie prezentują swoje poglądy siląc się na pozory obiektywizmu i fachowości. Panowie koniecznie chcecie wyglądać jak te małpy z polskiego zoo? Oczywiście mam na myśli naszych rodzimych polityków. Dlatego apelują do was, nie spadnie wam korona z głowy jak każdy tekst będziecie poprzedzać formułą, że prezentowana przez was opinia jest totalnie subiektywna!
No! Mój wywód byłby mocno subiektywny gdybym do tematu nie wmieszał opinii o komentujących te super analizy, teraz przynajmniej będę miał pewność, że jestem TOTALNIE subiektywny.
Oczywiście anonimowi komentatorzy mogą sobie pozwolić na więcej obiektywizmu, a co? Kto im zabroni? 😉

W przypadku sportów drużynowych, obiektywny  może być tylko wynik, a i to tylko w ujęciu matematycznym, a i tą tezę można obalić jeśli ktoś się dobrze na matematyce wyznaje – poziom gimnazjalny nie wystarczający, tu się trzeba uwolnić ( jak obrotowy od obrony) od niejakiego Euklidesa 😉

Niewątpliwie styl w jakim się gra  jest dość ważny, ważny ale w momencie porażki, jak na razie mamy komplet punktów, dlatego odpie… sie od chłopaków, bo tego o co w kibicowaniu chodzi akurat po tych trzech meczach nam nie brakuje – ADRENALINA RULEZZ:)

 

-SUPLEMENT-

Po dzisiejszym wieczorze jak psu buda tak i temu wpisowi należy się suplement!
To było coś pięknego, najpierw moc adrenaliny w meczu naszej reprezentacji z drużyną dzielnego narodu koreańskiego a potem poezja pisana językiem Cervantes’a!! Oj nerwowo było do 40 minuty meczu Polska – Korea Płd. serducho pracowała na wyższej jak zwykle częstotliwości ale wiedziałem, że nasi dadzą radę – i dali i to z całkiem miłymi akcentami.
Nie będę ukrywał, że więcej radości – ale mniej adrenaliny – dał mi mecz Szwedów z Argentyńczykami, to było coś pięknego, patrzeć jak chłopaki zza oceanu łoją skórę gospodarzom turnieju!
I co „dziewczyny”, jednobramkowe   zwycięstwo z Argentyną nabiera nowego wymiaru? Wasze analizy i prognozy delikatnie mówiąc można sobie w buty wsadzić!

 

I jeszcze małe postscriptum – zajebiste brawa dla arbitrów sędziujących ten ostatni mecz, że nie gwizdali pod gospodarzy!!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s